poniedziałek, 30 marca 2015

Czy zmiana czasu ma sens?

Sondaż Newsweeku pokazał, że większość Polaków popierają zmianę czasu z letniego na zimowy oraz odwrotnie.

Natomiast profesor socjologii Wojciech Świątkiewicz stwierdza, że respondenci w swoich odpowiedziach opierają się na złudne wrażenia osobiste. Na przykład, zmuszane do wstawania wcześniej, ludzie mają wrażenie, że dzień jest dłuższy.


Wygląda na to, że większosć ankietowanych bagatelizuje wpływ zmiany czasu na zdrowie człowieka. Takie rozwiązanie ma negatywny wpływ na biologiczny zegar człowieka i może naprzykład spowodować większą ilość wypadków drogowych w wyniku senności, słabej koncentracji, itp.  Według naukowców z USA może nawet zwiększyć się ryzyko zawału serca.

Zmiana czasu dwa razy w roku jest inicjowana ze względu na gospodarkę. Teoretycznie ma pozwolić wykorzystywać światło dzienne efektywniej oraz prowadzić do znacznych oszczędnosći. Tym nie mniej, naukowcy na razie nie mogą podać potwierdzeń tego, że rozwiązanie z przestawieniem wskazówek zegarków naprawdę działa.

Według statystyki przestawiają zegarki 70 państw świata, natomiast 159 tego nie robią, w tym Irlandia oraz od niedawnego czasu Rosja.

Wspólne szkolenia amerykańsko-ukraińskie

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow poinformował, że amerykańscy żołnierzy będą szkolić ukraińską Gwardię Narodową.

20 kwietnia na poligon w obwodzie lwowskim przybędzie 290 żołnierzy sił powietrznodesantowych USA. Z kolei 900 żołnierzy ukraińskich wezmą udział we szkoleniu. Najpierw odbędą się szkolenia w grupach po 300 żołnierzy, po czym zostaną organizowane wspólne ćwiczenia.

Rzeczniczka Pentagonu Eileen Lainez poinformowała, iż szkolenia będą koncentrować się na zdolnościach obronnych ukraińskich żołnierzy.

Wcześniej w tym samym celu do Ukrainy przybyło 35 Brytyjczyków. Ich szkolenia są przeprowadzone na południu Ukrainy, w Mikołajewie i obejmują pomoc lekarską oraz taktykę obronną.

sobota, 28 marca 2015

Polska wygrywa walkę przeciw bezrobocia?

Według danych Eurostatu liczba bezrobotnych w wieku poniżej 25 w Polsce spadła o 100 tys. To najlepszy wskaźnik w całej Unii.

Jeśli w ubiegłym roku bezrobotnymi byli 26.3 proc. młodych, to w roku bieżącym ta liczba zniżyła się do 21, 1 proc. Ze względu na to, że polska gospodarka wzrosła tylko o 3 % jest to dość nietypowy wynik.

Eksperci twierdzą, że powodem takiego pozytywnego trendu są inwestycje, które w tym roku wzrosły o 16 %. Innym ważnym czynikiem są programy rządowe, w ramach których na ten cel  zostało przeznaczono 1,5 mld zł.

Poprawiła się sytuacja nie tylko młodych. Ogólny wskaźnik bezrobocia spadł o 2 proc i stanowi dziś 8 proc. Zapowiadane jest jego dalsze obniżenia.

Sukces Polski może stać wzorem dla innych krajów Unii, takich jak Cypr, Chorwacja, Grecja, Hiszpania oraz innych. 

czwartek, 19 marca 2015


Atak terrorystyczny w Tunezji

Według oficjalnych danych podczas ataku terrorystycznego w muzeum Bardo w Tunisie zginęło 21 osób.

Wśród ofiar są obywateli Polski, Hiszpanii, Niemiec, Włoch oraz Tunezji. Potwierdzona informacja, że dwóch Polaków nie żyje, dwie osoby zaginęło oraz  dziewięcioro są ranne.

Władzy Tunisu ogłosiły, że tożsamość dwóch zlikwidowanych zamachowców jest ustalona oraz troje ich wspólników zostali ujęte. Czwarta osoba jest ciągle poszukiwana. Na razie wywiad Tunezji nie może powiedzieć, czy terroryści byli związane z jakąkolwiek organizacją ekstremistyczną. Nikt do tej pory nie wziął odpowiedzialności za zamach, natomiast Państwo islamskie wyraziło poparcie działaniom napastników w Tunisie.

Według Grzegorza Cieślaka, eksperta z  warszawskiej uczelni Collegium Civitas
celem zamachowców była destabilizacja sytuacji w Tunezji, o której można powiedzieć, że najlepiej przeszła przez okres tzw. arabskiej wiosny i w największym stopniu uchroniła się przed terroryzmem. Dziś możemy powiedzieć, że Tunezja nie jest wolna od ataków - dodał.

wtorek, 17 marca 2015

Subtelność i Praga

Obrazy z Muzeum Narodowego, które pojawiły się na ulicach Nowej Pragi, niestety, nie przetrwali więcej, niż kilku dni.

Akcja została przeprowadzona przez francuskiego artystę Juliena de Casabianca, który najpierw zrobił zdjęcia najsłynniejszych obrazów z Muzeum Narodowego, a potem rozkleił je na ścianach budynków i podwórków. W taki sposób na ulicach Stalowej, Inżynierskiej, Małej i Strzeleckiej pojawił się "Hamlet Polski" Malczewskiego, "Pomarańczarka" Gierymskiego, "Murzynka" Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej oraz inne.

Nie jest to pierwsze działanie artystyczne takiego rodzaju. Julien de Casabianca przeprowadza podobne akcje w Nowym korku, Barcelonie  oraz Paryżu. Zawsze wybiera zaniedbane okolicy miast, które, jego zdaniem, potrzebują "kulturalnego ożywienia".

Chociaż na większość mieszkańcow Warszawy taka wystawa zrobiła wielkie wrażenia, po kilku dniach plakaty zostały zniszczeni. Najprawdopodobniej zrobiono to było celowo. Jednak, Julien de Casabianca zapowiada wrócić się ze swoim świetnym projektem do Warszawy i tym razem zastosować klej, który "oprze się zarówno pogodzie, jak i czynnikowi ludzkiemu".

czwartek, 12 marca 2015

Polska może kupić uzbrojenia Tomahawk

Minister obrony narodowej Polski Tomasz Siemoniak potwierzdił, że Polska rozważa możliwość zakupu pocisków manewrujących Tomahawk. 

Tomahawk to typowa broń odstraszająca, która jest w stanie razić cele w odległości nawet o tysiąc kilometrów. Przenoszące głowice bojowe mają trafić na pokłady okrętów podwodnych. Owe mają wejść do służby Polskiej Marynarki Wojennej w 2030 , a proces zakupu powinien zacząć się już w sierpniu tego roku.

Na razie Polska zwróciła się z pytaniem o możliwości zakupu danej broni do USA. Oprócz Stanów gotowość sprzedać Polsce uzbrojenia takiego typu wyraziły Francja, Niemcy, Szwecja. Tym nie mniej proces wyposażenia okrętów w tego typu broń to proces bardzo trwały. Siemoniak, zastrzegł, że wiąże się on z bardzo skomplikowanymi czynnościami. Sama produkcja uzbrojenia trwa kilka lat - dodał.

Na dzień dzisiejszy pociski Tomahawk są na uzbrojeniu jedynie marynarek wojennych Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Amerykanie stosowali ich w 1990 roku pod czas wojny w Iraku, wtedy jak brytyjski okręt podwodny odpalał się podczas interwencji NATO w Kosowie.

wtorek, 3 marca 2015


Marz Pamięci Niemcowa

W niedziele 1 marca w Moskwie odbył się marsz pamięci opozycyjnego polityka Borisa Niemcowa.

Według organizatorów  w marszu uczestniczyło ponad 50 tys. osób. Ludzie nieśli kwiaty, portrety polityka, transparenty z napisami "Bohaterowie nie umierają", "Boris, miałeś rację", "Nie mam strachu", itp. Pod czas akcji przez siły specjalne OMON zostało zaaresztowano około 20 osób. Podobna akcja odbyła się w Petersburgu, uczestniczyło w niej około 8 tys osób.

Wcześniej  1 marca w Moskwie planowany był antywojenny oraz antykorupcyjny marsz Wiosna, organizatorem którego między innymi był Niemcow. Po tragicznej śmierci polityka, aktywisty podjęli decyzję przeprowadzić natomiast marsz pamięci na jego część.

Boris Niemcow został zamordowany w piątek 27 lutego w centrum Moskwy. Strzelano do niego w plecy z przejeżdżającego samochodu. Na razie sprawców zabójstwa nie znaleziono. Pod czas ataku Borisowi towarzyszyła Anna Durickaja, Ukrainka z pochodzenia. Kobiecie nic się nie stało i na razie ona jest przesłuchiwana.

Siły demokratycznej opozycji mówią o politycznych motywach tego zabójstwa, natomiast rząd stwierdza, że to może być prowokacja.  Wielu ludzie na marszu wypowiadali się, że Niemcowa "zabiła propaganda", panująca w mediach, która ich zdaniem rozgrzewa nienawiść w społeczeństwie rosyjskim.